| [RPG] Lost Magic [RPG] |
| « Citoyen » 1450386060000
| 0 | ||
| Nic nie widziałam, więc dla upewnienia zrobiłam wokół siebie okrąg ognia. -Jeśli zostawisz mnie i dziewczynę w grocie, to zabiję najpierw chłopaka, a potem cię!-krzyknęłam, mając nadzieję, że to poskutkuje i zostawią nas w spokoju.Chciałam jej pomóc i żyć nadal, lecz czy mam zginąć? Nie chciałam tego i żeby pokazać, że on nie spłonie, wyjęłam strzałę z kołczanu, bo pamiętałam, gdzie on się znajdował. w drugiej dłoni miałam łuk i napięłam cięciwę. |
| « Citoyen » 1450386240000
| 0 | ||
| Jedna chwila, a odebrała jej kolejny zmysł: słuch. Nie mogła usłyszeć jego kroków, jego oddechu... Była bezbronna, a jednak... Keirra nie wiedziała, co zrobić. Nie chciała wypuszczać dziewczyny, ale nie mogła też pozwolić sobie na startę towarzysza. Trwała. Trwała w miejscu unosząc sztylet. |
| « Censeur » 1450386300000
| 0 | ||
| // nikt ok. ........ To ja sobie ppczekam ^^ // |
| « Citoyen » 1450386360000
| 0 | ||
| //Ja bym pograła, ale nie moge przebywac w dwoch miejscach XD// |
| « Consul » 1450386420000
| 0 | ||
| Spazmatycznym ruchem uniósł dłoń i nakierował ją na łuk dziewczyny. Nie wyrywał jej go, jednak odciągał tak, by nie mogła go do siebie przyciągnąć i tym samym strzelić. Wymagało to tyle energii, że skałę pozostawił w spokoju. |
| « Censeur » 1450386420000
| 0 | ||
| // nie no spoczko :D |
| « Citoyen » 1450386540000
| 0 | ||
| Ja wybiegłam z jaskini. Pobieglam bardzo szybko do jakiegoś domu. Był to blok, jakieś opuszczone mieszkanko. |
| « Consul » 1450386600000
| 0 | ||
| //Może ustalmy sobie coś - to czasy współczesne, czy takie, gdzie lata się po lesie za jedzeniem? xD// Uśmiechnął się. Keirra odebrała dziewczynie wzrok, więc praktycznie była już ich. Tym bardziej, że pozostała teraz sama. Dernière modification le 1450386720000 |
| « Citoyen » 1450386720000
| 0 | ||
| Ja bym poszła za współczesnymi. XD |
| « Censeur » 1450386720000
| 0 | ||
| // współczesne >w< |
| « Citoyen » 1450386780000
| 0 | ||
| Też za współczesnymi |
| « Censeur » 1450386900000
| 0 | ||
| // współczesny ok. Li: - Przepraszam... - mruknela cichutko. |
| « Consul » 1450387800000
| 0 | ||
| //Oki doki. :3// |
| « Censeur » 1450387860000
| 0 | ||
| Li: Rozpoznała ta osobę. Była to.... // jestem Polsat wiem |
| « Citoyen » 1450389480000
| 0 | ||
| mogę trochę poczarować? :p ~~~~~~ Torturowana dziewczyna zaczęła wić się z bólu. Agonia była na tyle wielka, że przeturlała się po ogniu lądując tuż pod nogami Christophera. Ogień zgasł, a ona sama była właściwie bezbronna, pogrążona w olbrzymim bólu. Szesnastolatka nie oddawała jej wzroku ani słuchu - ból jednak ustał. - Zabierzmy ją - rzuciła. |
| « Censeur » 1450389600000
| 0 | ||
| // Ale ni za bardzo. Li: Rozpoczęła się krwawa walka. |
| « Consul » 1450390020000
| 0 | ||
| Zaklaskał krótko w stronę Keirry, po czym przerzucił poobijaną dziewczynę przez ramię. - Niech ta mała cholera tylko nie zacznie się rzucać - mruknął i ruszył. - A Corrine? |
| « Citoyen » 1450390320000
| 0 | ||
| - Kiedy atakowałam ta idiotkę widziałam jak biegła w moją stronę - wskazała na trzymaną przez towarzysza ofiarę. - Potem las zaczął płonąć i straciłam ją z widoku - wzięła głęboki wdech rozglądając się dookoła - To duża dziewczyna, poradzi sobie Jutro wrzucę więcej postów, może Corrine dołączy. |
| « Citoyen » 1450418880000
| 0 | ||
| //przepraszam, nie mogłam wejść, teraz coś napiszę Biegła przez las, starając się unikać płomieni - co nie było łatwe, a jej już zaczęło brakować tchu. Kiedy wyszła z pomiędzy drzew, upadła na kolana i rozpaczliwie łapała oddech. Ani przez chwilę nie pomyślała, żeby wrócić i sprawdzić, czy coś im się jednak nie stało, czy nadal są w płonącym lesie. //wyszliście już z tego lasu, czy nadal w nim jesteście? |
| « Citoyen » 1450420080000
| 0 | ||
| // Moja postać uciekła z jaskini xdd i jest w jakimś opuszczonym mieszkaniu ;p |