| [RPG] Lost Magic [RPG] |
| « Citoyen » 1450529700000
| 0 | ||
| Zauważyła dziewczynę gaszącą las i mruczącą coś do siebie Uśmiechnęła się szyderczo i podeszła do niej spokojnym krokiem. |
| « Censeur » 1450529940000
| 0 | ||
| Li: - Witam.. - Mruknela. |
| « Citoyen » 1450530180000
| 0 | ||
| Z westchnięciem opadła na duży kamień niedaleko dziewczyny. - To musi być męczące, tak gasić ten las na okrągło, a on się wciąż pali... - mówiła dźwięcznym, hipnotyzującym głosem. Patrzyła jej prosto w oczy. |
| « Censeur » 1450530300000
| 0 | ||
| Li: - Niby tak. - Założyła na oczy okulary przeciw słoneczne. - Ale przynajmniej cos zrobię.. |
| « Citoyen » 1450530360000
| 0 | ||
| - Co to da? Może lepiej by było, gdyby spłonął. Nie marnowałabyś czasu ani mocy. |
| « Censeur » 1450530420000
| 0 | ||
| Li: - Może to cos da.. |
| « Citoyen » 1450530600000
| 0 | ||
| Skrzywiła się. - Kochana, zostaw to w spokoju. Dobrze ci radzę. |
| « Censeur » 1450530660000
| 0 | ||
| Li: - Nie jestem kochana |
| « Citoyen » 1450530840000
| 0 | ||
| - Spokojnie - parsknęła. Dernière modification le 1450531560000 |
| « Censeur » 1450530900000
| 0 | ||
| - Jak mam być spokojna... - Prawie zgasilalas. Było blisko. Bardzo blisko |
| « Citoyen » 1450531800000
| 0 | ||
| Ta bezsensowna wymiana zdań zaczęła ją już denerwować. Uważnie śledziła poczynania dziewczyny. Stłumiła chęć parsknięcia śmiechem na widok nieudanych prób ugaszenia ognia. - Coś ci chyba za dobrze nie idzie - skomentowała, jednocześnie będąc myślami gdzie indziej. Może powinna wrócić do nich, sprawdzić, czy nic im się nie stało? Z drugiej strony, ta dziewczyna ją intrygowała. W końcu była magiem. A ona, Keirra i Chris naprawdę LUBILI magów. Zdecydowała, że poczeka, aż oni wrócą, a do tego czasu będzie musiała zająć ją rozmową. Dernière modification le 1450531860000 |
| « Citoyen » 1450531860000
| 0 | ||
| - Gorzej z tobą - rzuciła do Chrisa. - Spokojnie, złapiemy ją... niedługo. Na pewno nie uciekła zbyt daleko... Szukamy Corrine? - nie pytała dłużej o stan zdrowia. Wiedziała, że jej sojusznik jest wytrzymały i nie przejmuje się byle czym. Już nie odbierała wzroku ich przeciwniczce, odległość ich dzieląca była zbyt duża. Dernière modification le 1450531920000 |
| « Censeur » 1450531920000
| 0 | ||
| W końcu.. Się udało. - I co? Udało się. - Mruknęła, w mgnieniu oka odchodząc. |
| « Censeur » 1450532520000
| 0 | ||
| STAN MIASTA Miasto nie ucierpiało. |
| « Consul » 1450532640000
| 0 | ||
| - Koniecznie - rzucił widocznie już poddenerwowany. - Gdy teraz jakiegoś spotkamy... Zero litości. Czas na małe łowy. |
| « Citoyen » 1450532640000
| 0 | ||
| //Bardzo fajny pomysł z tym stanem miasta. - Gdzie idziesz? Nie chciałam cię, bron boże, urazić - zawołałam za nią. |
| « Censeur » 1450532700000
| 0 | ||
| // Heh, dzięki ;) // - Po prostu skończyłam robotę, więc pomyślałam że pochodzę sobie po mieście. - Mruknęła, zatrzymując się. |
| « Citoyen » 1450532760000
| 0 | ||
| Podeszła do niej. - Jak się nazywasz? - zagadnęła. Dernière modification le 1450532880000 |
| « Censeur » 1450532820000
| 0 | ||
| - Lilith. - Mruknęła. |
| « Citoyen » 1450532940000
| 0 | ||
| Wykrzywiła usta w gorzkim uśmiechu. - Ciekawie. Lilith, pierwsza żona Adama, wygnana z raju. Ładne imię. |