| [RPG] Teen Wolf/Beacon Hills |
| « Censeur » 1451321940000
| 0 | ||
| Shi: Zamrugała przez chwilę. - Czekaj.. Pozwól mi to wszystko ogarnąć. - Mruknęła. - Okei. Dobra nie okei. Ale ważne że każdy żyje Ha ha... Ha.. - Zaśmiała się nerwowo i spojrzała na piękna, cudną dziure w ścianie. - Bosko. - Zachichotała. |
| « Citoyen » 1451322240000
| 0 | ||
| PODSUMOWANIE DNIA Przyniósł on wiele wrażeń, szczególnie dla istot nadnaturalnych. Ugryzienie wilkołaka dla Gwandellupy okazało się... przemieniające... jeśli można tak rzec. Zjedzony królik nie poskromił wściekłości wilkojota. Pan V, silny i pewny siebie chłopak uwięził potężną Niebiańską Kitsune. Druidki są zagrożone... Walka toczy się o życie. Lub śmierć. W miasteczku panuje nieposkromiona groza. Stado Alf nie wie co robić, tracą swoje jednostki w zaskakującym tempie, a Piekielny Ogar, Netra, nie wie, co robić. Nikt nie wie, co robić. Zaczynają podejrzewać, że za całą tą sprawką stoi inna rasa. Rasa wampirów. |
| « Citoyen » 1451322540000
| 0 | ||
| Lucas Siedziałem i oglądałem jakiś program. |
| « Citoyen » 1451322540000
| 0 | ||
| Spojrzał na nią z naganą. - Lepiej uciekaj, jeśli chcesz przeżyć - oznajmił chłodno. - Teraz pozwalam ci odejść, ale kiedy spotkamy się następnym razem... nie będę tak łaskawy. Wykonał pogardliwy gest dłonią, tak jakby odganiał muchę. A potem zaczął iść w stronę lasu. //Tutu, pan V będzie się teraz ukryywać.// |
| « Censeur » 1451322780000
| 0 | ||
| Shi: - Jasne jasne.. - Mruknęła i.. opuściła to miejsce w mgnieniu oka. - Akurat zbiera się na deszcz.. A następnego razu NIE będzie. |
| « Citoyen » 1451322840000
| 0 | ||
| Jako, że nie byłam nikomu potrzebna, ani Daisy ani nieznajomej, ani nawet biednej dziewuszce, której uczyniłam wiele złego wyszłam z domu. Skierowałam się prosto do swojego mieszkania. Wzięłam podwójną dawkę rutinoskorbinu, a tata o dziwo nie miał pytań. Wzięłam szybką kąpiel odświeżającą umysł i ciało, wprawiając je w idylliczny stan spokoju i relaksu. Miałam jeszcze chwilę przed pójściem do szkoły. |
| « Censeur » 1451323080000
| 0 | ||
| Shi: Wbiegła do domu jak oszalała. Nie przywitała się tylko weszła do swojego pokoju i poleciała na łóżko. - Aaaaaaa.. Nie wychodze z domu już nigdyy.. |
| « Sénateur » 1451331840000
| 0 | ||
| - Na wszystkie kości moich ciotek, gdzieś ty była! Umierałam z przerażenia i mówię bardzo dosłownie! |
| « Censeur » 1451332740000
| 0 | ||
| Shi - Gdzieś! |
| « Sénateur » 1451333580000
| 0 | ||
| Stwierdziłam, że to i tak nie ma sensu. - Będę siedzieć na dole, jak będziesz coś chciała to przyjdź. |
| « Citoyen » 1451335080000
| 0 | ||
| Poszłam, więc do szkoły gotowa na kolejny dzień pełen przygód w moim nowym wilkołaczym życiu. Obiecałam sobie, że zachowam to w tajemnicy, bo i tak nie mam przyjaciół. |
| « Citoyen » 1451336460000
| 0 | ||
| Stanęłam pod drzwiami mojej klasy, gotowa na kolejny dzień pełen przygód w moim starym monotonnym życiu. Do lekcji miałam jeszcze 5 minut, bo przybiegłam do szkoły w rekordowym tempie (jak na moje tempo zdychającego ślimaka). Miałam na sobie czyste ubranie, ale nie zdążyłam się umyć więc pachniałam niczym szambo nałogowego fastfoodowca. Pomyślałam, że może jeśli wejdę do damskiej łazienki, przejdzie na mnie nieco zapachów dziewczęcych perfumideł. Ruszyłam zaniedbanym korytarzem do słabo oświetlonego pomieszczenia, miejsca spotkań nastoletnich rozhisteryzowanych duszyczek. Legendy głoszą, że jakieś dziewczę skorzystało tam kiedyś z ubikacji, zamiast przeglądać się w lusterku. Jednak niewiele kto wierzy w legendy |
| « Citoyen » 1451378580000
| 0 | ||
| Netra Nadal siedziałam w pomieszczeniu. Nagle usłyszałam jakieś dźwięki z lasu. Wstałam. Pobiegłam do lasu, ale tam nikogo, ani niczego nie było. Usiadłam na jakimś pieńku i czekałam, może ktoś albo coś, się zjawił. Dernière modification le 1451378640000 |
| 0 | ||
| Ness Siedziałam w domu, na kanapie, oglądając telewizję. Poszłam do kuchni po jedzenie. Usłyszałam tam dziwne odgłosy, które prawdopodobnie dochodziły z lasu. Udałam się w jego stronę, lecz nikogo tam nie było. Jedynie mój wzrok przyciągnęła obca dziewczyna siedząca na pieńku. Podeszłam do niej. |
| « Citoyen » 1451383440000
| 0 | ||
| Netra Nadal siedziałam na pieńku. Słyszałam te dziwne odgłosy. - Dzwine.. - Warknęłam do siebie. Postanowiłam zostać tu jeszcze chwilę. |
| 0 | ||
| Ness - H-hej - wymamrotałam do dziewczyny - kim jesteś? |
| « Citoyen » 1451384400000
| 0 | ||
| Netra Przede mną stanęła dziewczyna. - A po co Ci ta informacja? - Rzuciłam. |
| 0 | ||
| Ness ''Widzę, że w tym miasteczku nie znajdę nikogo sympatycznego'' - pomyślałam. - Coś lub ktoś wydawał jakiś dźwięk w tym lesie. Pomyślałam, że to ty i zapytałam się kim do licha jesteś - zaczęło się we mnie gotować, bowiem szybko puszczają mi nerwy. |
| « Citoyen » 1451384940000
| 0 | ||
| Netra - A jeżeli to ja? - Mruknelam. |
| 0 | ||
| Ness - O boże - sapnęłam - jesteś mistrzynią w wkurzaniu ludzi. - Chcę się tylko dowiedzieć, jakim gatunkiem stworzenia jesteś. Ja jestem wilkołakiem. |