| Kawały |
| « Citoyen » 1364470500000
| 1 | ||
| Jadą dwie blondynki windą. Nagle winda się popsuła i utknęły. Potem jedna krzyczy: - Pomocy, pomocy! A druga na to: - To nic nie daje. - Mam pomysł! Może krzyczmy razem? - Razem! Razem! |
| 1364471280000
| | ||
| [Modéré par Milkycoffee, raison : Offtop] |
| « Consul » 1364476020000
| 0 | ||
| widzialam to co up wlasnie xd |
| « Citoyen » 1364490480000
| 0 | ||
| Mama podchodzi do syna. -Synku co robiles? -Kupe. Z serii wasze kawaly |
| « Citoyen » 1364561760000
| 0 | ||
| 1.98 Przychodzi milicjant do sklepu i pyta: - Czy są karty do gry? - Są. - To poproszę ósemkę. Autor : monika 15 3.73 Idą 3 pijane kobiety po niezłej popijawie o zmroku na cmentarz za potrzebą. Widząc to grabarz postanowił wystraszyć kobiety. Wyskoczył nagle zza nagrobku. Kobiety wystraszone zaczęły uciekać ile sił w nogach. Następnego dnia spotykają się mężowie i jeden mówi: - Wiecie co? Chyba żona mnie zdradza? - Dlaczego pyta kolega? - Bo wróciła do domu bez majtek. - To nic! Moja wróciła bez majtek cala w kwiatach! E tam, mówi trzeci. - Moja to wróciła bez majtek, cała w kwiatach i ze wstążką "Nigdy Cię nie zapomnimy, chłopaki z Radomia" Autor : Grzybek 3.57 Co Ci się stało w oko? - dostałem śrubokrętem od Kowalskiej. - przez przypadek? - nie, przez dziurkę od klucza. Autor : wróbel 4.03 Jedzie facet mercedesem 100kmh po autostradzie. Nagle dogania go maluch. Facet nieźle wkurzony dodał gazu. 150kmh na liczniku. Znów dogania go maluch. Facet wkurzony na maksa ciśnie w dechę 200kmh, pełna prędkość, dogania go maluch facet z malucha krzyczy: - Zjedź pan na pobocze. Kierowca mercedesa zjechał, a ten z malucha pyta go: - Wiesz pan jak drugi bieg wrzucić? Lubi 0 osób, Odsmażony: 3 dni temu, Autor : mentos |
| « Citoyen » 1368866280000
| 0 | ||
| Jasio do mamy-Kocham cie! A mama -lepiej zostańmy przyjaciółmi. XDD |
| 1 | ||
| Były sobie 3 mrówki : Guz, Rozum i Zamknij Się. Pewnego dnia Guz zgubił się. Rozum i Zamknij Się postanowili pójść z tym na policję. -Ja wejdę do środka-Mówi Zamknij Się- A Ty zostaniesz na korytarzu. Zamknij Się zapukał do drzwi. Wszedł do środka. -Dzień dobry-Mówi Zamknij Się. -Witam. W czym mogę pomóc? - Policjant. -Ja w sprawie zaginięcia kolegi. -Dobrze, jak ma pan na imię? -Zamknij Się. -No ale jak ma pan na imię? -Zamknij Się. -JAK MASZ NA IMIĘ? -Zamknij Się. -A GDZIE ROZUM? -Za drzwiami. -Szukasz Guza? -Tak. |
| « Censeur » 1368866640000
| 0 | ||
Trollexus a dit : Znam to XD |
| « Citoyen » 1375202400000
| 0 | ||
| /delete |
| « Citoyen » 1375202640000
| 0 | ||
| Brunetka dzwoni do informacji na dworcu kolejowym. - Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Torunia do Warszawy ? - Chwileczkę ... - Dziękuję ! Haha padłam xDDDDDD |
| « Consul » 1375249020000
| 0 | ||
| Królik wchodzi do sklepu z narzędziami do misia i mówi: - Poprosze marchewki miś mówi: - W tym sklepie nie ma marchewek. królik przyszedł następnego dnia. - Poprosze marchewki - Jeśli jutro tu przyjdziesz i będziesz prosił o marchewki przybije cie do zegara! następny dzień - Poprosze marchewki. Miś wzioł młotek i przybił królika. koło królika wisiał jakiś królik i królik pierwszy mówi: - Co ty też tu za marchewki co? - nom.... |
| « Citoyen » 1375255380000
| 0 | ||
| W pewnym mieście wynaleziono maszynę do wykrywania kłamstw. Siada ruda: - Myślę że jestem mądra ... Zabiło ją. Siada blondynka: - Myślę że jestem zgrabna ... Zabiło ją. Siada brunetka: - Myślę.. Zabiło ją. |
| « Citoyen » 1375267020000
| 0 | ||
| Idzie ksiądz chodnikiem i przed komisariatem widzi martwego psa. Wchodzi i zaczyna awanturę : - Wy tu siedzicie, a tam zdechły pies leży ! - Myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów. Wszyscy w śmiech. A ksiądz na to: - Przyszedłem powiadomić najbliższą rodzinę. Jasiu mówi do mamy: - Mamo, dzisiaj rano, kiedy jechałem autobusem, tata kazał mi wstać i ustąpić miejsca kobiecie. - To bardzo ładnie. - Ale mamo, ja siedziałem na taty kolanach. :3 |
| « Citoyen » 1375443960000
| 1 | ||
| Policjant zatrzymuje blondynkę jadącą pod prąd ulicy jednokierunkowej. Policjant: "Czy pani wie, GDZIE pani jedzie?" Blondynka: "Nie wiem, ale gdziekolwiek by to nie było, to muszę być solidnie spóźniona, bo wszyscy już wracają!" --- Blondynka jedzie ulicą i wjeżdża w drzewo. Wysiada z samochodu i wrzeszczy: - Przecież trąbiłam!!! --- Kiedy blondynka mówi do rzeczy ? Kiedy stoi przed otwartą szafą. --- Dwie blondynki siedzą przed telewizorem i oglądają program w którym człowiek szykuje się do skoku z dachu. Nagle jedna mówi - Na pewno nie skoczy. Na to odpowiada druga - Założymy się że skoczy? Po kilku minutach człowiek skacze. - A nie mówiłam że skoczy? Ja ten program oglądałam wczoraj - mówi pierwsza. - Ja też - odpowiada druga- ale myślałam że dzisiaj nie skoczy. --- Blondynka u doktora: - Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił! - Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią.. - A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał! - Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił! - Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem. - Kretynko! Posmaruję tą część ciała, w którą cię uciął! - To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli! - Który konkretnie? - A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie... ___ Spotyka Jaś swoją nauczycielkę: - Witaj Jasiu, co słychać? - W porządku proszę pani. - Co porabiasz Jasiu? - Wykładam chemię, proszę pani - Niemożliwe!! Gdzie? - W Biedronce. --- - Tato - spytał Jasiu - czy tę budowę ogrodzili, żeby nikt nie widział, co tam robią? - Nie, synku, żeby nikt nie widział, że tam nic nie robią... Dlaczego szkoła jest jak WC? - Chodzisz bo musisz |
| « Citoyen » 1375444680000
| 0 | ||
| Brunetka kupiła sobie nowy samochód. Wsiada i mówi: - Chyba są źle ustawione lusterka. Nie widzę siebie, tylko jakieś samochody. Brunetka siedzi w samolocie. Podchodzi do niej stewardessa i pyta: - Czy coś pani podać? Brunetka chcąc pokazać, że nie jest głupia odpowiada: - Tak, poproszę orange juice może być jabłkowy Brunetka przychodzi do kiosku i mówi: - Poproszę jeden bilet za złotówkę. - Proszę bardzo. - Ile płacę. Jak znajde coś jeszcze to zeedytuje *-* |
| « Citoyen » 1375445460000
| 0 | ||
| - Dlaczego mówi się: "zakład pracy"? - Bo zakłada się, że ludzie tam pracują. --- Polak, Rusek i Niemiec spotkali diabła na moście. Diabeł mówi do nich: - Jeśli zadacie mi zagadkę, na którą nie znajdę odpowiedzi, to was przepuszczę. Pierwszy mówi Rusek: - Ile waży most na którym stoimy? - Pfff... To proste - tonę. Rusek zawraca. Następny mówi Niemiec: - Co to jest: rano ma 4 nogi, po południu 2, a wieczorem 3? - Nie ma nic prostszego! To człowiek... Niemiec zawraca się. Ostatni mówi Polak. Bierze sitko. Puścił w nie bąka i mówi do diabła: - Jak takiś mądry to powiedz którą dziurką wyleciało? - Yyyy... Możesz przejść. --- Diabeł zwabił na skraj przepaści Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Podchodzi do Anglika i mówi: - Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczyłby. Anglik skoczył. Diabeł podchodzi do Francuza i mówi: - Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczyłby. - Nie skoczę. - Ale teraz jest taka moda. Francuz skoczył. Diabeł podchodzi do Niemca i mówi: - Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczyłby. - Nie skoczę. - Ale teraz jest taka moda. - Nie skoczę. - To rozkaz! Niemiec skoczył. Diabeł podchodzi do Polaka i mówi: - Skacz! - Nie skoczę. - Gentleman skoczyłby. - Nie skoczę. - Ale teraz jest taka moda. - Nie skoczę. - To rozkaz! - Nie skoczę. - A to nie skacz! Polak skoczył. --- Na bezludnej wyspie był uwięziony Niemiec, Czech i Polak. Złapali złotą rybkę która spełnia 3 życzenia. Niemiec mówi: - Chcę wrócić do domu - i znikł. Czech mówi: - Chcę wrócić do domu - i znikł. A Polak mówi: - Smutno tu bez moich kolegów, niech wrócą!!! --- Polak, Niemiec i Rusek lecieli samolotem. Samolot był za ciężki i spadał, więc musieli wyrzucić niektóre rzeczy. Polak zrzucił blaszkę, Niemiec zrzucił wielki kamień, a Rusek zrzucił bombę. Po kwadransie wylądowali. Poszli na spacer do lasu i spotykają chłopczyka, który płacze, pytają się: - Chłopczyku dlaczego płaczesz? - Bo blaszka spadła mi na rękę. Idą dalej po chwili spotykają kolejnego chłopczyka, który płacze i pytają się: - Chłopczyku czemu płaczesz? - Bo kamień spadł mi na głowę. Poszli dalej i spotykają dziewczynkę, która się śmieje, pytają się: - Dziewczynko dlaczego się śmiejesz? -Bo dziadek puścił bąka i szopa wybuchła. |
| « Citoyen » 1375812600000
| 0 | ||
| Fajnie czytać wasze dowcipy, mi się nie chce pisać. c: |
| « Censeur » 1375883100000
| 0 | ||
| « Citoyen » 1400255460000
| 0 | ||
| Odświeżam Nauczycielka mówi do dzieci, żeby pochwalili się kto ma starszego krewnego. Zgłasza się Małgosia: - Ja mam babcię Następny zgłasza się Wojtuś: - Ja mam babcię i dziadka Po chwili zgłasza się Jasiu i mówi: - Ja mam pra pra pra pradziadka Oj Jasiu, kłamczuszku, nie prawda. - A dla dla dla dlaczego pani tak sądzi? I 2 Mama pyta się Jasia: - Jasiu , dlaczego nie umyłeś zębów? - Bo mydło mi się nie zmieściło do buzi. |