| Mysi PBF |
| « Censeur » 1348405740000
| 0 | ||
| A teraz pozwólcie, że powiem coś poza zabawą. Dopóki mnie nie odnajdziecie (Bo mam zresztą taki mały tyczek fabularny na dysku) bedę odpowiadał za np. Zwierzęta, jakieś tam wybuchy, pułapki itp. Zgoda? |
| « Citoyen » 1348406760000
| 0 | ||
Fearpl a dit : *Ja się zgadzam xD* ------------------------------------------------- -Diamenta? Alis? To co my teraz zrobimy? Dlaczego akurat my!? Dlaczego my!? Echo było słycześ w całym zamku.... Cherrykaty natychmiastowo zakryła sobie usta ręką ponieważ była noc i nie chciała obudzić złych myszy w zamku. -A-a tak w ogóle to gdzie jest Padida? Zaszeptała Cherrykaty do swoich towarzyszek. -O nie! Nie wyciągnełyśmy jej z piwnicy! I pewnie nadal tam jest! Oczywiście w tym zamku... Musimy po nią pójść... |
| « Censeur » 1348406880000
| 0 | ||
| Nagle można było usłyszeć grzmoty. To było jasne-Zaczyna szaleć Wielka burza. |
| « Citoyen » 1348584960000
| 0 | ||
| - Jak tu zimno... Cherry... zadzwonie. O oł... NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!! Tylko nie to ! Brak zasięgu rozłupie ten telefon :c żelki mi porawiają humor. ale ich nie mam :c - powiedziała do siebie i poszła w stronę, z której wyszła. "Poczekam przy wyjściu aż ktoś przyjdzie" pomyślała młoda myszka. Położyła się wygodnie (a właściwie niezbyt wygodnie) na podłożu i... zasnęła. |
| « Citoyen » 1348585200000
| 0 | ||
| Padi, utonął mi temat, więc jeszcze tu powiem: IDŹ Z TEGO FORUM :X |
| « Citoyen » 1348596960000
| 0 | ||
Neonuss a dit : /czemu?/ |
| « Citoyen » 1348666860000
| 0 | ||
Neonuss a dit : *No właśnie,czemu?* Padida a dit : -Kurcze,nie odbiera! Pisze że nie ma tam zasięgu.... Musimy w takim razie po nią iść... |
| « Citoyen » 1348680180000
| 0 | ||
Cherrykaty a dit : GIŃGIŃGIŃ |
| « Citoyen » 1348753020000
| 0 | ||
Diablopl a dit : *NIE SPAMUJ* |
| « Citoyen » 1348839660000
| 0 | ||
| cześć cherry ^_^ giń szmato yea szmato XD |
| « Citoyen » 1348840020000
| 0 | ||
| -Brrr . . . Zimno ... |
| « Citoyen » 1348854360000
| 0 | ||
| Tev siedziała w krzakach obserwując lisy siedzące obok jarzącego się ogniska. Lisica wyskoczyła z kępy liści i obejrzała się na każdego z osobników. Była ich trójka. Tevayra z tego, iż równie ż była lisem, rzekłą do nich: - Widzielisćie gdzieś Fear, Padidę i kilka innych myszek? - Zapytała, a owi konwersanci kiwnęli głowami na nie. Młoda lisiczka zasmuciła sie bardzo i ruszyła w drogę ku twierdzy, którą zauważyła wcześniej. |
| « Censeur » 1348857960000
| 0 | ||
| *Kurdę, tyczek do kosza :( Będę musiał zrobić nowy D:* |
| « Citoyen » 1348926540000
| 0 | ||
| Tev znalazła się w wieży. Szła krętą drogą po schodach. - Gdzie jesteście? Padi, Fear! Myszy! - Wołała co krok. Po jej włochatych lisich policzkach spływały łzy, które trafiały do pyszczka lisiczki. Połykała je z bólem w sercu i... gardle. Tak, gardło zaczęła ją ostro boleć. |
| « Citoyen » 1348931580000
| 0 | ||
| Pyk pyk pyk pyk. Dwie kreski.... tak! jest zasięg! -Tev, słyszę Twoje kroki. Poznaję ten dźwięk. Czyli... ta mysz na dachu to nie ty! Jestem w podziemiach. Wpadłam w pułapkę. Uważaj. - i rozłączyła się. |
| « Citoyen » 1348934760000
| 0 | ||
| - Dobrze... będę uważać... - Odparła w ostatniej chwili, po czym zaczęła iść dalej. Jej kroki odbijały się echem od ścian, a popiskiwanie robiło się coraz głośneijsze. Było tak ciemno i... cicho. Wtedy znalazła się na zewnątrz, na samym szczycie wieży. Do metalowego słupa umocowane było coś białego. Podszedła, a tam biała mysz rwała sie będąc przyczepioną grubymi linami do owego słupa. "Uważa!" - Wrzasnęła spoglądajac z przerażeniem w jakiś niewidzialny punkt na niebie. Po chwili wielkie ptaszysko przeleciało nad małymi główkami Tev i tej... nieznajomej. |
| « Citoyen » 1348941420000
| 0 | ||
| -Tev, uwazaj ! -Wrzasnela Alis po czym starala sie, odgonic mysz *O LOL XD* ______________ ![]() |
| « Citoyen » 1348996980000
| 0 | ||
| Tev schyliła się unikając przy tym ciosu szponów ptaka. Odwiązała pośpiesznie sznury, ktorymi białą mysz umocowana byłą do słupa. - Uciekaj. - Krzyknęła do niej Tevayra, a ta zbiegła na dół po schodach i wtedy uciekła do lasu. Lisica zawziecie walczyłą z ptasim przeciwnikiem. - Pokaą na co Cię stać, poczwaro. - Warknęła ukazując nieprzyjacielowi swoje białe kły. Machnęła ogonem i rzuciła się ku swoej "zdobyczy". Poczuła się jak na prawdziwym polowaniu. // Tevka ugryzła ptaszysko w szyję, a ono upadło na ziemię niue mogąc się ruszyć. Lisica pośpiesznie wyszła z wieży i zaczęła sie rozgladać. |
| 1349018220000
| | ||
| [Modéré par Coska] |
| 1349025360000
| | ||
| [Modéré par Coska] |