| [RPG] Lost Magic [RPG] |
| « Citoyen » 1450381260000
| 0 | ||
| Trenowałam długo, ale się opłacało, bo opanowałam swą magię lepiej, niż gdy ją odkryłam. Wróciłam do domu, gdy już zaszło słońce. Zjadłam, odpoczęłam i poszłam na nocny spacer do lasu. W drogę zabrałam broń, bo mogłam coś upolować i zjeść na miejscu upieczone mięso. |
| « Citoyen » 1450381260000
| 0 | ||
| Ucieklam do jakiegoś lasu. Wiedziałam że coś kombinują. Usiadłam w jakimś cieniu i bawiłam się ogniem. |
| « Citoyen » 1450381380000
| 0 | ||
| - Okeej. Trzy, dwajedenSTART! Ostatnie słowa wypowiedziała na jednym oddechu i ruszyła w pogoń za dziewczyną, unikając ognia. |
| « Citoyen » 1450381500000
| 0 | ||
| Zauważyłam jakąś jaskinie. Szybko wlecialam do niej, nie zostawiając ognia. Przysunelam głaz i wlecialam w głąb jaskini i zostałam w cieniu. Dernière modification le 1450381620000 |
| « Consul » 1450381500000
| 0 | ||
| Zaczął biec za nimi, krzycząc w trakcie: - Wiesz już gdzie pobiegła?! |
| « Citoyen » 1450381620000
| 0 | ||
| - Chyba jest w lesie! Tak mi się wydaje, ponieważ zostawiła za sobą, że tak powiem, ognisty ślad! - odkrzyknęła. Dernière modification le 1450381680000 |
| « Citoyen » 1450381740000
| 0 | ||
| Gdy siedziałam w cieniu, upadłam i stoczyłam sie w dół. Zostałam tam, aby mnie nie znaleźli. |
| « Consul » 1450381860000
| 0 | ||
| Kiedy dobiegli spojrzał na ślad widocznie przypalonej trawy. - Bystra to chyba nie jest - mruknął z przekąsem, a zaraz kiwnął głową w kierunku, w jaki ślad prowadził i przyłożył palec do ust, robiąc przy tym ciche: - Ćśśś. |
| « Citoyen » 1450381920000
| 0 | ||
| Skinęła entuzjastycznie głową i zaczęła podążać za Chrisem. |
| « Citoyen » 1450382160000
| 0 | ||
| Moje oczy płonely. Byłam zdenerwowana. Ręce zaczęły płonąć. Siedziałam cicho, bez hałasu. |
| « Citoyen » 1450382280000
| 0 | ||
| Spojrzałam, że jakieś osoby gonią osobę z ogniem. Wyskoczyłam przed nimi z ogniem za sobą i biegłam. Miałam chytry plan, że ich zmylę i zaatakuję. |
| « Citoyen » 1450382640000
| 0 | ||
| Keirra siedziała na drzewie. Wypatrywała biegnących osób - znalazła dwóch znajomych, Christophera i Corrine(?). Już miała do nich zeskoczyć, gdy obok pojawiła się jakaś inna postać, tym razem nieznajoma. Wiedziała, że ich śledzi. - Cierp - szepnęła. Jej oczy zmieniły kolor na czarny, a ciało gracza Kaniabella wygięło się w potwornej agonii. /Lenka, Noone, wybaczcie, ze mnie nie bylo. :p nie mialam wolnej chwili. Dernière modification le 1450382820000 |
| « Censeur » 1450382760000
| 0 | ||
| // możemy polować Li: Lazila po mieście bez celu |
| « Citoyen » 1450383000000
| 0 | ||
| Przeklęłam z bólu i przez to zaczęłam podpalać obszar. Pragnęłam, żeby ten ból przestał, lecz on się wzmocnił. Spowodowałam pożar lasu. |
| « Citoyen » 1450383120000
| 0 | ||
| Nadal siedziałam w jaskini. Moje oczy i ręce nadal płonely. |
| « Citoyen » 1450383180000
| 0 | ||
| A spoczko, spoczko. Btw. Corinne, nie Corrine. Usłyszała dziki wrzask bólu. - Zajmę się tym - wyszeptała do Chrisa i pobiegła bezgłośnie w kierunku, z którego dobiegł hałas. |
| « Censeur » 1450383240000
| 0 | ||
| Li: Sprawdzała czy jest porządek. Zobaczyła płonący las, więc część tego lasu przywróciła do stanu poprzedniego i zaalarmowala służby. |
| « Citoyen » 1450383300000
| 0 | ||
| - Przestań - odebrała dziewczynie zmysł słuchu i przerwała potworną agonie. Musiała to opanować... |
| « Consul » 1450383420000
| 0 | ||
| Przytaknął głową dziewczynie, nie zbaczając z wypalonej smużki. Ślad urywał się przy dziwacznej, zasuniętej grocie. - Mamy cię, płomyczku. - Uśmiechnął się pod nosem i zaczął powoli, centymetr po centymetrze odsuwać kawał skały wzrokiem. |
| « Censeur » 1450383480000
| 0 | ||
| Li: Starała się opanować sama ogiwn |