| [RPG] Lost Magic [RPG] |
| « Citoyen » 1450383720000
| 0 | ||
| Zrobiłam ochronę z ognia. - One mnie zabija - Powiedziałam słysząc odsuwanie glazu. |
| « Citoyen » 1450383900000
| 0 | ||
| Nic nie słyszałam. To było okropne, najpierw czujesz okropny ból, a potem tracisz słuch. Jeśli ta osoba, co zrobiła ślad ognia żyje, chciałabym z nią tam być. Pobiegłam za tymi osobami i zaczęłam ich śledzić, po drodze polując i piec ogniem mięso. Czasem zjadłam kawałek, lecz usiałam dojść do niej, żeby jej pomóc. |
| « Consul » 1450383900000
| 0 | ||
| Przestał. Szpara była na tyle duża, by wsunąć tam dłoń. Nie chciał kontynuować tego bez Corinne. To przecież jak otwieranie prezentu - przemknęło mu przez głowę. |
| « Censeur » 1450384080000
| 0 | ||
| Li: Była zmęczona ciągłym gaszeniem lasu. |
| « Citoyen » 1450384080000
| 0 | ||
| Byłam po 5 minutach tam. Zobaczyłam, że tamta dziewczyna się ukryła, więc zaczęłam ich atakować ogniem. Chciałam ich uwagę odwrócić od niej. Dernière modification le 1450384440000 |
| « Consul » 1450384260000
| 0 | ||
| //Oh God, Kaniabella słonko, przeleć te kilka wypowiedzi wcześniej. Postać Lenki pobiegła w Twoim kierunku, a Twoja chyba jest dzieckiem Wonder Woman i Superman'a, bo kto podczas minutowej drogi "czasem poluje i piecze mięso"?// |
| « Citoyen » 1450384320000
| 0 | ||
| Siedziałam. Co robić, gdy chcą cie zabić? |
| « Citoyen » 1450384380000
| 0 | ||
| Keirra śledziła przeciwniczkę niemal cały czas. Warto wspomnieć, że jej złociste płomienie ominęła cudem, a końcówki ciemnych włosów zostały nieco przypalone... Na jej ramieniu widniał okropny ślad, przez policzek ciągnęła się krwawa blizna. |
| « Censeur » 1450384440000
| 0 | ||
| Li: Przestała. Ogień znowu zaczął pożerać drzewa. Nadal nie miała pomocy.nadal. |
| « Consul » 1450384620000
| 0 | ||
| Przed oczami chłopaka mignęła kula ognia, która zdążyła stopić jego rzęsy oraz brwi nim upadł na plecy by uniknąć następnego ataku. Zagryzł wargę i momentalnie odskoczył w bok. |
| « Censeur » 1450384680000
| 0 | ||
| Li: Była wyczerpana, wlurzona i zmęczona. Jednak mimo tego, nadal ratowała las |
| « Citoyen » 1450384740000
| 0 | ||
| //Noon, edytowałam, żebyś nie miała pretensji.// Potem przestałam atakować i kopnęłam chłopaka w krocze. Próbowałam się przedostać do tej, co chcieli ją skrzywdzić. Dernière modification le 1450385280000 |
| « Citoyen » 1450384740000
| 0 | ||
| Nadal siedziałam w ochronie z ognia. Bałam się i byłam zdenerwowana Dernière modification le 1450385040000 |
| « Censeur » 1450384980000
| 0 | ||
| Li: Kiedy skończyła, upadła na kolana. Jednak znowu wybuch ogień. Wkurzyla się i to bardzo. |
| « Citoyen » 1450385040000
| 0 | ||
| Nie robmy zamieszania, nic tu nie bylo. Dernière modification le 1450386180000 |
| « Citoyen » 1450385040000
| 0 | ||
| Zeskoczyła z drzewa. Czarne oczy. Odebranie wzroku przeciwniczce... Następnie chwyciła mały kamień rzucając nim w plecy gracza Kaniabella. - Kochana, odwróć się - warknęła. |
| « Consul » 1450385040000
| 0 | ||
| //Lenki ze mną nie ma, więc zdanie pozwolę sobie ominąć XD// Cicho sycząc z bólu przetoczył się kępę trawy, gryząc teraz już swoją wargę do krwi. Zablokował nekromancją kamień, by jaskinia pozostała zamknięta. Jeden ogień mu starczał. |
| « Censeur » 1450385220000
| 0 | ||
| Li: Wstała i chwiejnym krokiem odeszła z miejsca. Wiedziała tez, ze ten ogień nic nie oznaczał dobrego |
| « Citoyen » 1450385280000
| 0 | ||
| Usłyszałam trzask kamienia. Byłam cały czas zdenerwowana |
| « Censeur » 1450385760000
| 0 | ||
| Li: Wracając wpadła na kogoś. Wyglądała przyjaźnie, ale cos było nie tak. // kto będzie tajemnicza osobka? |