×

Langue

Fermer
Atelier 801
  • Forums
  • Dev Tracker
  • Connexion
    • English Français
      Português do Brasil Español
      Türkçe Polski
      Magyar Română
      العربية Skandinavisk
      Nederlands Deutsch
      Bahasa Indonesia Русский
      中文 Filipino
      Lietuvių kalba 日本語
      Suomi עברית
      Italiano Česky
      Hrvatski Slovensky
      Български Latviešu
      Estonian
  • Langue
  • Tribus
  • /
  • Deadly Boss
  • /
  • RP 2 :flushed:
  • /
  • Kroniki Otchłani
« ‹ 2 / 2
Kroniki Otchłani
Emilyiellie
« Citoyen »
1757873760000
    • Emilyiellie#0000
    • Profil
    • Derniers messages
    • Tribu
#21
  1


https://i.imgur.com/P85f197.png






Arsha

https://i.imgur.com/QCdVrWT.gif

Keratyo
« Consul »
1757874000000
    • Keratyo#9601
    • Profil
    • Derniers messages
#22
  1
this goddess is made by @lolka11
https://cdn.discordapp.com/attachments/390171252922253322/1416179933713006713/dla_milq_art.png?ex=68c69097&is=68c53f17&hm=4fc636b6479f0886797239cb7dc8c1a080e6a2657eb42dc6d847d2ad7abd273d


Mel

Mel, będąc w całkowitej moralnej rozsypce, po wydobyciu się z grobu, pogrążyła się w płaczu, patrząc pusto w przestrzeń. Tak jak by nic wokół niej ją nie interesowało. Ciężko było jej ułożyć myśli, stanąć na nogi. Przez tyle lat nie pozwoliła sobie na cień załamania, teraz przypominała małe, płaczące dziecko.

Skurf
« Citoyen »
roleplayer
1757888820000
    • Skurf#0000
    • Profil
    • Derniers messages
    • Tribu
#23
  1
https://i.imgur.com/suRPGRa.png

https://i.imgur.com/vhayhQ3.png



Suppio zbudził się.

Mówiąc całkowicie szczerze, to już się pogodziłem w pełni z moją klęską.
Byłbym głupcem, gdybym nie chciał, by to się potoczyło inaczej. I może dzięki temu życzeniu właśnie ponownie widziałem światło bijące w moje źrenice.
Używając jakąkolwiek siłę miałem po zbudzeniu się z mojej domniemanej śmierci wygrzebałem się z swojego miejsca spoczynku i rozglądnąłem się po tym prawdopodobnie masowym grobie.
-...Co tu się stało?-
Trzęsąca ziemia sprawiła że się zachwiałem i upadłem na kolana. A to co powiedziałem, dzięki echu napewno nie było słyszalne.


Co tu do diaska się stało? Czy ja jestem żywy?

Tess_dreams
« Citoyen »
Boss
1758024420000
    • Tess_dreams#0789
    • Profil
    • Derniers messages
    • Tribu
#24
  1

PRASTARE KORYTARZE

Nagle, portal Arshy zanikł - jakby magia prysnęła tuż przed jego oczami, zderzając się o kolejne ciała w stercie.
Mimo wszelkich prób, nie potrafiła stworzyć kolejnego, czując się osłabiona i bezsilna.

Wszyscy inni z magicznymi skłonnościami poczuli się podobnie. Coś zostało zachwiane.
W tym momencie, Suppio wykaraskał się ze sterty ciał - widząc na scenie ruin ciekawego niedźwiedzia,
rozpaczającą kobietę i Kaaligo, którego nietypowe kolory i ezoteryczną maszynerię trochę trudno opisać.

Tess_dreams
« Citoyen »
Boss
1758024420000
    • Tess_dreams#0789
    • Profil
    • Derniers messages
    • Tribu
#25
  1

SUSEBRON

Twoje pierwsze kroki były chwiejne - niedołężnie łapiąc za rękojeść Kaledvolcha i od tysięcu lat, poraz pierwszy czując coś. Podarta i zimna powierzchnia owiniętej skórą i gnijącym drewnem rękojeści pulsowała przyjaznym ciepłem dla wskrzeszonego wojownika.

Musiałeś się do tego przyzwyczaić. Choć nie pamiętasz wiele z dawnego życia, wiesz, że nie jesteś taki sam jak kiedyś.

Nagły przycisk palca na twoich plecach gwałtownie natężył twoje zmysły, szykujące cię do bitwy.
Za tobą, zakapturzona istota coś mówi... zdajesz sobię sprawę, że twój słuch dopiero wraca.




https://file.garden/ZMUTkW5nmTe-x3Xc/floris/lhea.png


Zdaje się, że to niska kobieta z cechami nietoperza.
Ogromne, błoniaste skrzydła rozwidlają się z szerokości ramion i po części zakrywają ciemne i eleganckie ubranie z wieloma łańcuchami i ikonografią księżyca.

Wzdryga, spotykając się z pustym wzrokiem w twojej czasce.

- "O jaa... Rzeczywiście, ty... 'żyjesz'..." - mówi cichym głosem i wykonuje mały ukłon, dając Susebronowi przestrzeń.

- "Spokojnie, nie jestem twoim wrogiem." - dodaje, wytłumaczając się i przymykając oczy w obawie o najgorsze.

Meme
« Citoyen »
1758025680000
    • Meme#6610
    • Profil
    • Derniers messages
#26
  1
Susebron

https://file.garden/aLR7KFF8MxbwCntx/susebronik.png



Gigant prawdopodobnie mógł oddać się w melancholii i rozmyślaniu nad sobą, natomiast uczucie, że nie jest sam i coś definitywnie dotknęło jego kości natychmiastowo obudziło w nim dawno stracony instynkt walki. Na obcy dotyk jego kości zaklekotały, jakby w pewnym stopniu dostał dreszczy, po czym swoim wciąż niepewnym tempem odwrócił się.

~ . . ! ~

Zauważając istotę, nad którą górował bez jakichkolwiek wątpliwości, ucisnął mocniej rękojeść Kaledvolcha, będąc gotowy na pierwszą ,,rozgrzewkę" od tysięcy lat. Jednak w sposób jaki ta istota zaczęła reagować na niego, ukazując pewien strach, gigant zmarszczyłby brwi jakby mógł.
W momencie gdy istota zamknęła oczy, gigant podniósł swoją wolną dłoń i powolnie wskazał na nią palcem, po czym w dosadny sposób wybrzmiał.

~ Zamiar... ~

Niski i ciężki głos mógł przeszyć ciało kobiety, która w poważnym tonie wypowiedzi giganta wyczuć mogła pytający charakter.

Keratyo
« Consul »
1758026160000
    • Keratyo#9601
    • Profil
    • Derniers messages
#27
  1
this goddess is made by @lolka11
https://i.imgur.com/8CoUyK9.png


Mel

Mel zadrżała, gdy dziwne uczucie ogarnęło jej ciało. Czuła się osłabiona i bezsilna, jeszcze bardziej niż była..
"Kopcie bardziej leżącego.." Jednakże płacz powoli ustawał. Uczucie bezsilności tak bardzo pogrążyło umysł Mel, że wszelkie inne emocje zaczęły się w niej wypalać. Nadzieja więc umarła jako ostatnia.

Co teraz?
Z oczu Mel ulotnił się cały blask. Z trudem podniosła się z kolan, teraz zaczął przez nią przemawiać instynkt przetrwania.

Co tu się dzieje?
- Czy to jakieś.. piekło? - Choć to mogło wydawać się to pytaniem retorycznym, naprawdę chciała wierzyć że jeszcze żyje i jedynie są to halucynacje przez skażone płomienie.


Dernière modification le 1758026280000
Emilyiellie
« Citoyen »
1758043860000
    • Emilyiellie#0000
    • Profil
    • Derniers messages
    • Tribu
#28
  1


https://i.imgur.com/P85f197.png






Arsha

- Poważnie... ? - Szepnął, nie ukrywając frustracji na obu swoich twarzach. Aż zaczął się zastanawiać co takiego zrobił w swoim życiu, że zasłużył na coś takiego.
Nie zamierzał się oczywiście poddawać. Ależ przeciwnie. Pomimo dziwnego osłabienia i problemu z magią zebrał całą siłę jaką miał żeby spróbować się wyczołgać jak najszybciej tylko mógł. Może niezbyt ciekawy i mądry plan, ale szczerzę Arsha był już wystarczająco sfrustrowany tą całą sytuacją, że szczerzę jego to nie obchodziło wcale.

Myszkapolsk
« Citoyen »
1758058920000
    • Myszkapolsk#0000
    • Profil
    • Derniers messages
    • Tribu
#29
  0

https://cdn.imgchest.com/files/yrgcnp5nbv4.jpg


Thaddeus



Gdy z każdym krokiem, przeszkodą, którą odpychał — niedźwiedź odzyskał coraz to więcej sił, słysząc inne głosy i ufając swojemu nosowi, udało mu się wydostać na powierzchnię.

Zanim mu się dobrze oczy dostosowały do nowego oświetlenia, spadło na niego coś twardego, po małym "ouch" otwiera oczy i dostrzega, co to było.

Kość...Ale, co tu robi kość? Rozglądając się dalej zauważa...
"Oh rany" ciała. Rozkładające się ciała różnych istot. To one były tym nieprzyjemnym zapachem, który poczuł wcześniej.

Miś zaczął źle się czuć, nie chciał tego widzieć, już nigdy więcej... Odwracając swój wzrok, rzuca mu się w oczy, coś, co go odgania od okropnego widoku i zabiera cała uwage od dalszej analizy terenu.
Rośliny... Niektóre długie, niektóre miały kwiatki, wszystkie z nich były sąsiednie do siebie. Których nigdy nie widział na oczy, patrząc po korzeniach otaczające liczne zwłoki, wygląda na to, że one są pokarmem dla tutejszych roślin.

Miś postanawia podejść z entuzjazmem do jednego, co rzucił mu się najbardziej w oczy - do tej, co ma białe liście, które są ozdobione pałkami po obu stronach. Kto wie, może się nadadzą na obiad?


Dernière modification le 1758059700000
Skurf
« Citoyen »
roleplayer
1758123600000
    • Skurf#0000
    • Profil
    • Derniers messages
    • Tribu
#30
  0
https://i.imgur.com/suRPGRa.png

https://i.imgur.com/vhayhQ3.png



Suppio po rozejrzeniu się po jego otoczeniu i tym cholernym trzęsieniu ziemi powoli zaczął rozumieć sytuację w jakiej się znajduje.
Pytanie o to jak wrócił do świata żywych i czy w ogóle jest żywy, pomyślał by dać na drugi plan.
Teraz wolał skupić się jak to życie zachować, a tamto zatrzęsienie ziemi nie dało mu dobrych myśli.

Wstając ze swoich kolan Suppio zauważył jak ktoś próbuje się wykopywać z grobowiska i podbiegł tej osobie pomóc.

-Sprawdźcie czy ktoś jeszcze żyje!-
Powiedział donośnym i stanowczym głosem do reszty zbudzonych, omijając wszelkie przywitania i zapoznania.
Te rzeczy można zostawić na później.

  • Tribus
  • /
  • Deadly Boss
  • /
  • RP 2 :flushed:
  • /
  • Kroniki Otchłani
« ‹ 2 / 2
© Atelier801 2018

Equipe Conditions Générales d'Utilisation Politique de Confidentialité Contact

Version 1.27